[ Wpisy nie-przepisy ]

DIETA DR DĄBROWSKIEJ – cz.1, wstęp

Wegański blog i wpis o diecie, a to ci dopiero!
Już się ludziom totalnie w głowach pomieszało…

Powiem Wam jednak, że to pomieszanie wyszło na dobre kilku osobom, z którymi miałam okazję przerabiać wiosenne oczyszczanie z dietą dr Dąbrowskiej, do którego zaprosiła nas koleżanka z bloga “Co na wege obiad”, i do którego dołączyłam – uwaga – razem z M. :)

Powiem nawet więcej – to pomieszanie/oczyszczanie przyniosło ze sobą kolejne duże zmiany w naszej kuchni i o tym właśnie chcę Wam napisać już od 2 tygodni…

Do tej pory nigdy w życiu nie byłam na żadnej diecie. Od odchudzających panie broń, innych na szczęście też nie miałam potrzeby nigdy mieć.  Przyszedł jednak taki czas, że mimo na pozór zdrowego odżywiania na co dzień, poczułam potrzebę takiego właśnie wiosennego oczyszczenia, detoksu organizmu, przygotowania gruntu pod nowy, lepszy sposób jedzenia, który od dawna chodził mi po głowie.

Bo wiecie, weganizm weganizmem, je się ogólnie dobrze, ale – to jakieś smażone frytki, to chipsy z orzechówką, tu jakieś czekoladki, tam ciasteczka do drugiej, trzeciej kawy, dużo mąki, słodyczy, wegańskich ale niezdrowych przegryzek i człowiek czuje się nagle lekko przymulony. A tu wiosna idzie, nowe, świeże, zielone, kolorowe i pachnące, malowane słońcem…

Jak to zwykle bywa, pomyślisz o czymś mocniej i od razu świat odpowiada na sygnały, które wysyłasz :) Tak więc przyszło zaproszenie do wspólnego oczyszczania, a że w grupie zawsze łatwiej, zgodziłam się i ciągnęłam dietę przez 10 dni. Łatwo nie było ale warto zdecydowanie, a o tym dlaczego, co i jak, kto ciekawy niech czyta koniecznie w następnym poście, zapraszam!

Print Friendly, PDF & Email
Tags:

Wszystko jest w głowie

1 Comment

  1. Tez jestem na poscie Daniela. Jestem ciekawa twoich refleksji, wiec czekam na kolejny wpis :)

Send a Comment

Your email address will not be published.