[ Pasty i smarowidła ]

RÓŻOWA, RZODKIEWKOWA PASTA SŁONECZNIKOWA

Sposób na jedzenie rzodkiewek przez moje dzieci to różowa pasta z rzodkiewkami zmielonymi tak, że ich nie widać. Na bazie słonecznika, ale mniej „twarożkowa”, ponieważ robiona bez uprzedniego namaczania nasion, dzięki czemu lepiej przechowuje się w lodówce przez kilka dni. Pod przepisem znajdziecie kilka słów w temacie porównania takiej pasty słonecznikowej z tradycyjnym twarogiem półtłustym – przewaga opcji roślinnej jest w tym przypadku miażdżąca ;)

SKŁADNIKI

  • 300 g słonecznika łuskanego,
  • 1 pęczek rzodkiewek (10 kulek bez liści waży ok. 160 gramów),
  • sok z 1 cytryny,
  • 1 płaska łyżeczka soli (można dać połowę i ewentualnie dosolić do smaku na koniec).

JAK ZROBIĆ

  • Słonecznik przepłukać na sicie i umieścić w blenderze,
  • wycisnąć do słonecznika sok z cytryny,
  • rzodkiewki umyć, pokroić na połówki albo ćwiartki, wrzucić do słonecznika,
  • dodać sól i wszystko razem zmielić na pastę.

Dzięki temu, że w procesie produkcji została pominięta woda, pasta jest dość tęga, ale od rzodkiewek i soku z cytryny wystarczająco wilgotna. Dobrze smaruje się na pieczywie i nie rozmacza go, więc świetnie nadaje się do smarowania bułek do szkoły czy pracy. Najlepiej dodać jeszcze kilka plastrów świeżo pokrojonych rzodkiewek oraz szczypiorek albo kiełki czy np. roszponkę.

Ilość pasty z przepisu wystarcza na posmarowanie ok. 10 bułek (20 połówek), można więc przyjąć, że jedna porcja dostarcza:

  • 88,4 kcal,
  • 3,7 g białka,
  • 6,6 g tłuszczu,
  • 3,0 g węglowodanów,
  • 1,1 g błonnika.

Dla porównania, jeśli w przepisie słonecznik zostałby zastąpiony twarogiem półtłustym, 1 porcja dostarczałaby:

  • 21,7 kcal,
  • 2,0 g białka,
  • 0,7 g tłuszczu,
  • 0,8 węglowodanów,
  • 0,2 błonnika.

Widać bardzo wyraźnie, że taka sama porcja pasty słonecznikowej ma większą wartość odżywczą, niż krowi twaróg, a dodatkowo słonecznik dostarcza – uwaga! – WIĘCEJ WAPNIA, a także nieporównywalnie więcej magnezu oraz żelazo, cynk i miedź, czego ze świecą szukać w twarogu:

  • wapń – w 100 g słonecznika 131 mg / w 100 g twarogu 94 mg,
  • magnez – w 100 g słonecznika 359 mg / w 100 g twarogu 9 mg,
  • żelazo – w 100 g słonecznika 4,2 mg / w 100 g twarogu 0,2 mg,
  • cynk – w 100 g słonecznika 2,7 mg / w 100 g twarogu 0,9 mg,
  • miedź – w 100 g słonecznika 1,9 mg / w 100 g twarogu 0,0 mg.

Nie zapominajmy również o witaminie młodości czyli witaminie E, której słonecznik jest jednym z najbogatszych źródeł, a twaróg zawiera jedynie śladowe jej ilości. Na koniec bardzo ciekawy komentarz dietetyka, zwracający jeszcze uwagę na kwestię kwasów omega:

Pasta ze słonecznika dostarcza całkiem sporej ilości białka roślinnego w 1 porcji, ponadto stanowi źródło błonnika i magnezu (54mg w 1 porcji, dzienne zapotrzebowanie wynosi ok 300-400mg). Co ciekawe, pasta ta dostarcza więcej wapnia niż jej nabiałowy odpowiednik. Należy jednak zwrócić uwagę, że ze względu na wysoką zawartość tłuszczów, szczególnie z rodziny omega-6 (4,3 g w 1 porcji z przepisu) nie powinny jej zbyt często spożywać osoby z dyslipidemią (podwyższonym stężeniem cholesterolu we krwi) czy stanami zapalnymi (cukrzyca, choroby serca i układu krążenia, choroby stawów np. RZS, a także nowotwory). W ich diecie powinniśmy przede wszystkim skupić się na dostarczaniu dużej ilości kwasów omega-3. Dla porównania tradycyjny twarożek z rzodkiewką kwasów omega 3 i 6 nie zawiera wcale.

Wartość odżywczą przepisu oraz komentarz przygotowała dla Was dietetyk kliniczny Anna Falisz. Bezpośredni kontakt znajdziecie w menu u góry strony, w zakładce „dietetyk”, polecam serdecznie.

Print Friendly, PDF & Email
Tags: , , , , , ,

Wszystko jest w głowie

4 Comments

  1. A można go zamrozić? Z chęcią zrobiłabym od razu większą ilość, a potem odmrażała w chwili potrzeby. Robiłam już tak z hummusem i było w porządku 😉 może w tym przypadku też się uda?

    1. Nie próbowałam, ponieważ zrobienie tego na świeżo zajmuje kilka minut :)

  2. Doskonały przepis jeśli chcecie sobie uszkodzić blender :/ taka ilość słonecznika skutecznie go zapycha a że nie ma NIC co mogłoby pastę w blenderze rozrzedzić to niestety może skończyć się spalonym sprzętem. Czasem warto sobie odpuścić bycie fit na rzecz odrobiny myślenia :/

    1. Albo kupić blender radzący sobie z mieleniem słonecznika, fasoli, itp. i wcale nie musi to być Vitamix

Send a Comment

Your email address will not be published.