[ Różne różności ]

JARMUŻOWE KOKTAJLE Z IMBIREM

Zima za pasem, trzeba zadbać o odporność.
Warto spożywać codziennie troszeczkę imbiru, w formie herbatki, dodatku do jedzenia lub, jak to sprawdziłam ostatnio, w koktajlach.
Imbir, jak wiadomo, naturalnym wrogiem wszelkiego choróbska jest, tak że naprawdę warto mieć go w domu i regularnie używać.

Jako że ostatnio zdobyłam taki oto piękny (jak na zdjęciu) zielony baldachim jarmużu, na tapecie u nas w tej chwili koktajle jarmużowe.

Przemycam w nich ten imbir i muszę powiedzieć, że 2-letnia córka spija z dokładkami a starsza, która na imbir reaguje jak przysłowiowy wampir na czosnek, chętnie pije też i jeszcze komentuje “to jest pyszne mamo” :)

SKŁADNIKI:

– 4 banany + woda  (baza wszystkich moich szejków, zamiast mleka),
– 1 duży liść jarmużu,
– 1 jabłko ze skórką,
– sok z połowy cytryny,
– plasterek imbiru (max 1 cm).

Z jabłka usuwam tylko gniazdo nasienne, a liściowi jarmużu usuwam grubą łodygę. Blenduję wszystko razem uzyskując 1,5 litra zielonego koktajlu :)

Opcjonalnie zamiast jabłka i cytryny super pasuje 1 pomarańcza, a wersja z jabłkiem i pomarańczą też smakowita.
Co do imbiru – ważne, żeby nie przesadzić, imbiru ma być mały kawałeczek, wtedy nada koktajlowi naprawdę fajny smak i aromat, a nie będzie piekący. Spróbujcie koniecznie!

Print Friendly, PDF & Email
Tags: , , , , , , , , ,

Wszystko jest w głowie

7 Comments

  1. ostatnio nie przepadam za imbirem, moim nowym odstraszaczem choróbsk jest czarny bez ;) ale pomysł na koktajl super, zwłaszcza jarmuż mi się tu podoba ;)

    1. Widzę u Ciebie też pięknie zielono, pozdrawiam serdecznie :)

  2. koktajl pełen zdrowia i witamin! świetny :)

    1. Dziękuję :) I naprawdę, naprawdę smaczny

  3. Zakupy zrobione…czas zakasać rękawy…widzę koktajl pierwsza klasa…jarmuż mam dostępny CZASAMI w Biedronce w wersji mini i w woreczku ale chyba lepsze to niż nic…no i chyba czeka mnie zakup blendera porządnego bo mój to taki mini dla niemowlaków…na papek robienie :) pozdrawiam gorąco :)

  4. Przepiękne zdjęcia, to pierwsze z jarmużem:) Ja też czasem przytargam z rynku takiego krzaczora:) I potem mam zielone koktajle, kanapki i makarony…

  5. Cieszę się że tu trafiłam. Bardzo chcę żyć po wegańsku, ale czasem zdarzają mi się potknięcia… Będziesz moją inspiracją :)

Send a Comment

Your email address will not be published.