[ Dania obiadowe ]

BURAKI I INNE WARZYWA PIECZONE W FOLII – JEDZENIE NA WYNOS

Buraki pieczone w folii pokazywałam na fanpage bloga już 1,5 roku temu, jednak co jakiś czas wracają pytania o to, jak je przygotować, dlatego postanowiłam zapisać to tutaj na stronie, raz, a dobrze :)

Ja buraki do pieczenia szoruję w gorącej wodzie, osuszam i zostawiam w skórkach, niczym nie smaruję, nie posypuję, ani nic innego z nimi nie robię, zawijam każdy osobno w kawałek folii aluminiowej, BŁYSZCZĄCĄ STRONĄ DO ŚRODKA (przewodzi ciepło do wewnątrz), układam na blaszce, wkładam do piekarnika nagrzanego do 220 stopni i piekę około 40 minut.

Upieczone buraki zostawiam w folii do całkowitego wystygnięcia. Te, które potrzebuję zużyć, obieram ze skórki i ścieram na grubych oczkach tarki lub kroję na cieniusieńkie plasterki, nie doprawiam niczym, nie natłuszczam, nie pryskam sokiem z cytryny, nic, one same w sobie są doskonałe. Te, których nie potrzebuję od razu, wkładam do lodówki bez odwijania z folii i następnego dnia lub kolejnego wyciągam tylko, odwijam, obieram i zużywam.

Zdarza się, że piekę razem buraki i dynię, wtedy na połowie blachy układam dynię przekrojoną na pół, bez przykrywania folią, a na drugiej połowie zawinięte w folię buraki, spokojnie można piec je razem, w tej samej temperaturze i czasie. Podobnie zamiast dyni można upiec razem z burakami seler i marchewki, czyli np. obok 8 buraków dołożyć 4 duże marchwie i 2 ćwiartki dużego selera, wszystko zawinięte pojedynczo w folię, i z takich upieczonych warzyw zrobić sobie 2 kubki dobrego jedzenia na wynos, np. do pracy. Upieczone w folii warzywa nie wymagają absolutnie żadnych przypraw, same z siebie mają głęboki, nie wymagający podkręcania smak, są też idealne do jedzenia w trakcie diety dr Dąbrowskiej, ponieważ są aksamitne bez tłuszczu. Dolewając wody można je zblendować na zupę krem, w każdej postaci smakują świetnie.

Na zdjęciach buraczki starte na tarce jako główny dodatek do kaszy jęczmiennej, do tego sałata z jogurtem sojowym z Kauflandu + tofu wędzone, tylko wyjęte z opakowania i pokrojone w plastry = pełny, wegański posiłek bez większego nakładu pracy i stania przy garach w upalne dni (buraki upiekły się wcześniej i nie trzeba ich pilnować). Pozdrowienia od vegan rodzinki, nasze buraki już zjedzone!

Print Friendly
Tags: , , , , ,

Wszystko jest w głowie

Send a Comment

Your email address will not be published.